- Nasze Miasto Pniewy województwo Wielkopolskie Powiat Szamotulski

Pielgrzymka śladami św. Urszuli Ledóchowskiej: PNIEWY – ST. PETERSBURG

Dokładnie za rok będziemy świętować 100 rocznice przybycia do Pniew M. Urszuli Ledóchowskiej oraz powstanie Zgromadzenia S.S. Urszulanek SJK.

 

Z tej okazji  została zorganizowana przez s. Ewę Durlak i Koło Przyjaciół św. Urszuli w dniach od 15.05.19 do 24.05.19 pielgrzymka autokarowa śladami św. Urszuli z Pniew przez Wilno do St. Petersburga.

 

Właśnie St. Petersburg - to początek nowej drogi  M. Urszuli Ledóchowskiej i początek założonej przez nią nowej gałęzi Urszulanek od Serca Jezusa Konającego. Tam udała się w 1907 roku z klasztoru Urszulanek z Krakowa odczytując wolę Bożą i odpowiadając na zaproszenie ks. Budkiewicza do prowadzenia internatu przy dla polskich dziewcząt Kościele Św. Katarzyny.  

Po wybuchu I. wojny światowej musiała opuścić Rosje udając się do krajów skandynawskich. W 1920 roku z Danii przybywa do Polski do Pniew z grupą sióstr i polskich sierot, a Stolica Święta zatwierdza w tym roku nowo powstałą wspólnotę jako Zgromadzenie Sióstr Urszulanek od Serca Jezusa Konającego.

 

Dla Sióstr Urszulanek,  dla przyjaciół i sympatyków św. Urszuli  oraz dla mieszkańców Pniew jest szczególnie ważne, by  dotrzeć do źródeł jej działalności, czyli też do miejsc w których ona żyła, żeby lepiej poznać i zrozumieć motywy jej działania i uczyć się postaw, którymi  się odznaczała. Zrozumieć też  jak się to stało, że przybyła właśnie do Pniew .

 

M. Urszula wyruszyła do Petersburga z Krakowa 31.07. 1907 roku i jak pisze: „pociąg pośpieszny wiózł nas ku Rosji. W Imię Boże – ad majorem Dei gloriam”.

 

Nasza pielgrzymka rozpoczynała się  w nocy 15.05.19 od modlitwy przy jej relikwiach, gdzie prosiliśmy  Matkę Urszulę  o wstawiennictwo u dobrego Boga na ten szczególny czas pielgrzymowania jej śladami . Z błogosławieństwem ks. Proboszcza Marka Szukalskiego i z myślami św. Urszuli  wyruszyliśmy w grupie 35 osób autokarem w kierunku Rosji.

 

Pierwszym przystankiem był Augustów, gdzie u naszych gościnnych Sióstr Urszulanek po odprawieniu Mszy św. posililiśmy się na dalszą drogę. Tam powitał nas deszcz, ale tam też widzieliśmy go po raz ostatni w naszej podróży, bo  przez cale 10 dni towarzyszyło nam słońce i ciepło. Wielka łaska i zapewne dar od „słonecznej” św. Urszuli...

 

Celem pierwszego dnia naszej podroży było Wilno, tak jak u M. Urszuli, która zapisała w kronice: „ Po drodze do Petersburga zatrzymaliśmy się w Wilnie, by wyprosić w Ostrej Bramie błogosławieństwo na nową drogę życia”.

 

W Wilnie M. Urszula bywała często, gdyż w 1928 roku założyła tam przy ul. Skopówka  4 internat dla uczennic szkół średnich i zawodowych, a we wrześniu 1933 roku internat dla uczennic Państwowej Szkoły Położnych. Internat istniał do wybuchu II wojny światowej. Zwiedzając  Wilna byliśmy na tej ulicy, przy domu nr. 4 mającym  dziś inne przeznaczenie  i wspominaliśmy z wdzięcznością  św. Urszulę i jej siostry wtedy tam pracujące.  Z pewnością bywała też często M. Urszula przed cudownym Obrazem Matki Bożej Miłosiernej w Ostrej Bramie i w wielu wileńskich kościołach (szczególnie w kościele św. Kazimierza gdzie  w krypcie pod głównym ołtarzem, znajdują się relikwie świętego Andrzeja Boboli),  w których my również modliliśmy się i podziwialiśmy ich architekturę i wystrój. W historie Wilna wpisana jest historia Polski, pobyt i działalność tam wielkich Polaków., m.in. Stanisława Moniuszki, który tutaj  działał jako organista, kompozytor, pedagog i organizator życia muzycznego w mieście.

 

Żegnając miasto na „siedmiu wzgórzach”  udaliśmy się na Łotwę do Aglony, do Sanktuarium Maryjnego (łotewska „Częstochowa”), gdzie mieliśmy nocleg, by następnego dnia wyruszyć w kierunku St. Petersburga  mając do pokonania 512 km i przekroczenie granicy rosyjskiej.

 

Wszystko poszło dobrze i znaleźliśmy się późnym wieczorem w wielkim 6 milionowym mieście, przejeżdżając obok Dworca Warszawskiego, na który na pewno przyjeżdżała i z którego wyjeżdżała wiele razy do Polski św. Urszula (obecnie jest tam Galeria sklepów, ale napis Warszawski Express pozostał). Zamieszkaliśmy  u bardzo gościnnych  Ojców Franciszkanów, gdzie przez 5 dni czuliśmy się prawie jak u siebie w domu.

 

 Matka Urszula nie miała łatwych początków w St. Petersburgu w Św. Katarzynie, bo jak sama pisze: „Szkoła się zaczęła, internat się zapełnił. Zadanie nasze nie było łatwe. Dzieci, szczególnie starsze uczennice były do nas uprzedzone, wielka część nauczycielek również, a kolonia polska też nie ułatwiała pracy, patrząc na nas krytycznie”. Szybko jednak  M. Urszula dobrocią , szacunkiem do każdego i swym promiennym uśmiechem „topi lody” i zdobywa zaufanie.

 

 System wychowania M. Urszuli był wielostronny i integralny, dotyczący rozwoju całego człowieka. Ta doświadczona wychowawczyni ( 20 lat pracy jako nauczycielka i wychowawczyni w klasztorze w Krakowie) prowadzi i motywuje młodych do aktywnej pracy nad sobą, do świadomego kierowania własnym życiem, do odpowiedzialności za własne decyzje; stawia  więc wymagania, bo wie jakim wielkim darem jest człowiek i uczy go miłości do Boga i drugiego człowieka oraz odnajdowania sensu swego życia w służeniu innym- w „życiu dla szczęścia innych”.

 

Już w  1908 roku kupuje posiadłość nad Zatoka Fińską, którą nazywa Merentähti (Maryja - Gwiazda Morza), aby tam zbudować wille, gdzie dzieci i siostry z St. Petersburga mogły spędzać wakacje. Tam otwiera też gimnazjum dla polskich dzieci z rosyjskim językiem wykładowym i tak opisuje to szczególne miejsce: ” A ładne było nasze Merentähti i powietrze miało zdrowe. Dobrze i cichutko było w tej szkole na pustyni fińskiej, lekcje szły w ustalonym porządku, dzieci bardzo przywiązały się do sióstr i do domu. Bardzo jasne chwile miałyśmy w Merentähti.” M. Urszula nawiązała wiele licznych kontaktów z tamtejszym środowiskiem, głównie polskim, ale bardzo pragnęła, by Rosjanie mieli swe nabożeństwa w j. rosyjskim, by przychodzący do jej kaplicy w Merentähti Finowie modlili się w języku fińskim. Miała ona szczególny dar nawiązywania bliskiego kontaktu z każdym człowiekiem. Miała jednak wokół siebie także ludzi niechętnych, którym nie odpowiadała jej bezkompromisowa postawa i gorliwość religijna, mimo, że nikomu nie narzucała swoich przekonań i starała się zrozumieć każdego i w każdym dostrzec dobro.

 

M. Urszula przebywała i działała w Rosji do wybuchu pierwszej wojny do 1914 roku , kiedy to zostaje zmuszona przez władze rosyjskie  do opuszczenia Rosji.

 

Celem naszego przyjazdu do St. Petersburga było również wzięcie udziału w odsłonięciu tablicy pamiątkowej poświęconej św. Urszuli  w kościele Św. Katarzyny. Na tę uroczystość  w niedzielę 19.05.2019 przyjechał Burmistrz miasta Pniewy Pan Jarosław Przewoźny, oraz Pan Krzysztof Matuszak Przewodniczący Rady Miejskiej  i Członek Rady  Pan Mateusz Kajzderski.  Obecny był również Konsul Rzeczpospolitej l Polskiej w St. Petersburgu Pan Andrzej Chodkiewicz. Tablica została ufundowana przez Proboszcza Parafii Św. Wawrzyńca Ks. Marka Szukalskiego i umieszczona została obok Tablicy Fundatora Kościoła, tablicy upamiętniającej pochowanie tam Księcia Józefa Poniatowskiego oraz tablicy francuskiego marszałka  Jean Victor Marie Moreau.

 

Pan Burmistrz dokonał uroczystego odsłonięcia tablicy i mówił o roli św. Urszuli  dla tamtejszego środowiska oraz o roli wartości, jakimi  ona kierowała się, a które są dla nas dziś bardzo aktualne. Od 2008 roku pracują przy  Parafii Św. Katarzyny znów trzy Siostry Urszulanki, które te wartości starają się przekazywać dzieciom i ludziom tamtejszego środowiska.

 

Nasz pobyt w St. Petersburgu był wypełniony zwiedzaniem, poznawaniem zabytków miasta, przede wszystkim przepięknych, bogatych w ikony cerkwi, rozlicznych pałaców, mostów, pomników.  Miasto zwiedzaliśmy różnymi środkami lokomocji, również drogą wodną, poznając  różne jego zakątki i jego piękno. Byliśmy w Ermitażu, gdzie zgromadzonych jest tyle dzieł sztuki (15 tys. obrazów, 12 tys. rzeźb, 600 tys. grafiki i artefaktów archeologicznych), tak że zatrzymując się tylko na jedną minutę przed każdym z eksponatów, musielibyśmy poświęcić trzy lata.

 

Wielką atrakcją St. Petersburga są mosty zwodzone, które o pierwszej w nocy przy przepięknym oświetleniu podnoszą się, by mogły wtedy przepłynąć tam statki. Dla widza jest to szczególne przeżycie, które wzbudza podziw dla konstruktorów tych mostów.

 

Do tradycji mieszkańców St. Petersburga należało posiadanie letnich domów poza miastem, więc przede wszystkim carowie budowali też swe letnie zamki np. w Carskim Siole i zamek Peterhof z przepięknymi fontannami  i parkiem nad Zatoką Fińską .

 

My odwiedziliśmy te wspaniale zamki oraz miejsce, gdzie M. Urszula miała bardzo skromniutką letnią willę dla dzieci i szkołę nad Zatoką Fińską – Merentähti. Po opuszczeniu Rosji w 1914 roku wszystko, co siostry tam zbudowały, ulęgło zniszczeniu. Podziwiając  piękno tego miejsca nad morzem, przyrodę, spokój mogliśmy odczuć coś z tego, o czym pisała M. Urszula, że wszyscy czuli się tam wtedy „jak w raju”.

 

W drodze powrotnej zwiedziliśmy Kreml w Pskowie i byliśmy w XV wiecznej cerkwi przebogatej w ikony tamtych czasów. Noc spędziliśmy ponownie w Aglonie.

Jeszcze jednym pięknym doświadczeniem były nasze spotkania ze szkołą polską w Czarnym Borze, jej uczniami i nauczycielami. Tam w 1927 roku M. Urszula otwarła ochronkę dla dzieci oraz szkołę zawodową dla kierowniczek internatów i ochronek (była to pierwsza tego typu szkoła nie tylko w Polsce, ale i w Europie). Obecnie polska szkoła w Czarnym Borze, której patronką jest św. Urszula przekazuje  wartości , które tak bardzo ważne były dla Matki Urszuli. I szkoła  czeka na Siostry Urszulanki…

Nasz powrotny szlak prowadził przez Rożanystok i Sokółkę.  24.05.19 wspaniali kierowcy po pokonaniu 4. tys. km dowieźli nas szczęśliwie do Pniew.

 

Niełatwo było nam się pożegnać, bo tworzyliśmy wspaniałą pielgrzymkową wspólnotę. Doświadczyliśmy jak bardzo łączy wspólnie przeżywane piękno, wspólnie doświadczane  radości i trudności, wzajemna wielka życzliwość i świadectwo wiary. A przede wszystkim łączyła nas św. Urszula, która poprzez miejsca w których żyła i które poznaliśmy, oraz poprzez słowa, które nam zostawiła (codziennie czytaliśmy jej Testament) jeszcze bardziej stała nam się bliska. Patrząc na nią, gdy przemierzała tysiące kilometrów do tak odległych krajów,  będziemy pamiętali, że aby „innym dać Boga”, żadna droga nie jest zbyt daleka i żaden trud zbyt wielki.

 

Dziękujemy św. Urszulo nad opiekę nad nami. Dziękujemy s. Ewie Durlak za wielkie serce i trud włożony w zorganizowanie tej pielgrzymki. Dziękujemy Panu Burmistrzowi za jego pomoc i obecność w St. Petersburgu. Dziękujemy naszym duchowym przewodnikom ks. M. Szukalskiemu i O. Maciejowi Michalskiemu OMI.

 

Dziękujemy wszystkim, którzy nas ubogacili w drodze a szczególnie naszym przewodnikom, s.Ricie, pani Beacie Rudnickiej, panu Miszy w Pskowie  i tym, którzy na nas czekali…

 

s. Ewa Durlak

s. Bogumiła Młynarczyk

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

za: https://www.pniewy.wlkp.pl

Więcej...
Pniewy
+10°C











reklama naszepniewyreklama naszepniewyreklama naszepniewyreklama naszepniewyreklama naszepniewyreklama naszepniewyreklama naszepniewyreklama naszepniewyreklama naszepniewyreklama naszepniewyreklama naszepniewyreklama naszepniewyreklama naszepniewy











AGENCJA@MICHALOWSKI.COM.PL   EWELINA@NASZEPNIEWY.COM.PL Tel: 61 29 10 644 , kom: 662 225 790

Wpis do Rejestru Dzienników i Czasopism Sądu Okręgowego w Poznaniu pod numerem RPR 2978
Redakcja nie ponosi odpowiedzialnści za treść zamieszczanych ogłoszeń, plakatów i reklam

INFORMACJA O COOKIES